Bagatela - 100 milionów akcji, a każda z nich po blisko 15 dolców, tyle ma zamiar przejąć rosyjski potentat - firma Digital Sky Technologies.

Digital Sky Technologies postanowiła nabyć już w maju aż 2 procent udziałów w najpopularniejszym serwisie społecznościowym na świecie - Facebook.com za blisko bagatela 200 milionów złotych, a wyceniła na blisko 10 miliardów dolarów!! Rosjanie jednak na tym nie mają zamiaru przestać. Największa na świecie - Agencja Reuters podała, iż sama rosyjska firma nadal kupuje udziały i płaci za każdą aż 14,77 dolarów, czyli dokładnie tyle samo, co podczas ostatnick zakupów, które miały miejsce w lipcu. DST posiada już łącznie ponad 3,5 procent akcji w Facebook.

Dodatkowo ze źródeł Reuters wynika, iż firma Digital Sky Technologies skupuje akcje bezpośrednio od posiadaczy, a nie jak to robi się zazwyczaj - przez giełdę. Jest możliwe przejęcie poprzez Rosyjską firmę nawet 100 milionów akcji.

Digital Sky Technologies jest również, 70 proc. udziałowcem w największym rodzmym portalu społecznościowym - nasza-klasa.pl. Widocznie Rosjanie widzą w takich serwisach bardzo duży potencjał.

5 październik 2009 | internet, przyszłość | Brak komentarzy »

Amerykańscy naukowcy pracyjący na Uniwersytecie w Utah odkryli bardzo ciekawy sposób na sprawdzenie, co w danym momencie dzieje się za ścianą, czy murkiem i wykorzystali do tego gównie sygnały WIFI, czyli sieci bezprzewodowej. Przypuszczają także, że to odkrycie może zostać wykorzystane w niedalekiej przyszłości podczas różnorakich akcji ratunkowych czy nawet poszukiwawczych.

Joey Wilson i Neal Patwari z Uniwersytetu Utah uważają również, że różnorodność tych sygnałów radiowych w samej sieci bezprzewodowej WIFI, może być także zastosowana do ujawniania najmniejszych ruchów ludzi, którzy znajdują się za drzwiami czy za ścianą, których w normalnej sytuacji zobaczyć nie możemy. Bardzo dokładne i szczegółowe wiadomości podał nam brytyjski serwis The Telegraph.

Wilson i Patwari postanowili zastosować obrazowanie tomograficzne. Sam system działa przez pomiary oddziaływania pomiędzy bezprzewodowymi urządzeniami. Jeśli tylko jakaś osoba znajdzie się w polu tej sieci, to urządzenie natychmiast wykryje najmniejszą zmianę, a informacje o takim stanie rzeczy natychmiast przesyła do komputera. Jak do tej pory metoda ta pozwala nam “patrzeć” przez ścianę, czy drzwi jedynie na około metr. Ten system nie jest obecnie jeszcze na tyle dobry i wyrafinowany, aby mógl przekazywać nam obraz, jednak sami naukowcy są jednoznacznie przekonani, iż taką opcję uda się im opracować już w najbliższym czasie, a rewolucja jest jedynie kwestią czasu.

5 październik 2009 | Rewolucja, przyszłość | Brak komentarzy »

Najnowszy produkt Microsoftu, czyli wyszukiwarka Bing okazała się strzałem w dziesiątkę. Jak donosi nam firma, liczba użytkowników wyszukiwarki Bing wzrosła w przeciągu 1 miesiąca aż o 8 procent, co można uznać za niewiarygodnie udany debiut. Nowa wyszukiwarka internetowa komputerowego potentata została wydana na początku czerwca, a do tej pory nikt nie wiedział z jakim entuzjazmem została przyjęta przez użytkowników.

Według firmy, największym powodzeniem cieszyły się wyszukiwania związane z podróżami, oraz zakupami. Firmy związane z branżą bardzo ucieszyły się z tej wiadomości, gdyż niektóre z nich odniosły nawet 28 procentowy wzrost kliknięć, oglądalności i sprzedaży swoich podróży i produktów.
Według specjalistów, prawdziwa moc nowej wyszukiwarki ujawni się w okresie powakacyjnym, kiedy to liczba wyszukiwań znacznie wzrasta i dopiero wtedy będziemy mogli stwierdzić, że Bing rozpoczyna powolne przejmowanie rynku przede wszystkim od Google, ale także od Yahoo!.

Do tej pory warto zaznaczyć, że wszystkie produkty Microsoftu w dziedzinie wyszukiwarek internetowych, były całkowitą klapą. Wcześniejsze produkty, czyli MSN, oraz Live search nie przyniosły najmniejszego rezultatu. Do tego dochodzi jeszcze kompromitująca próba przejęcia wyszukiwarki należącej do Yahoo! Miejmy nadzieje że Bingowi się uda, gdyż na tym rynku obecnie nie ma zbyt wielkiej konkurencji, a swoje sukcesy święci w znaczący sposób Google.

14 lipiec 2009 | internet | Brak komentarzy »

Telekominikacja Polska potwierdziła słowa, że neostrada dostępna w opcjach 10 i 20 Megabitów na sekundę, któa obecnie będzie kosztowała zdecydowanie mniej. Obecne ceny będą wahały się na poziomie odpowiednio 260, praz 300 złotych za miesiąc korzystania z usługi. Do tych pakietów będą także dostępne specjalne promocje, które maja zachęcić do korzystania z coraz mniej popularnej w ostatnim czasie opcji, którą daje nam Telekomunikacja. Niestety, ciągle nie znamy ostatecznej, promocyjnej ceny nowych opcji neostrady. Ta zostanie podana na krótko przed startem oferty 1 października. Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i poczekać na specjalne oferty, które mogą sprawić, że będziemy w praktyce posiadali internet za dużo niższą cenę. Posiadamy także pewną informację, według której dostępność neostrady w najwyższych pakietach, będą mogli zainstalować prawie wszyscy dotychczasowi klienci, jednak nie jest oszałamiający procent, gdyż jest to jedynie 70%. Wojciech Jabłczyńskie stwierdził także na swoim blogu, że “że klienci TP podpisujący umowę na czas określony będą nadal mogli liczyć na prezenty w rodzaju drukarki czy nawigacji GPS.”

9 lipiec 2009 | internet | Brak komentarzy »

Jeden z najczęściej odwiedzanych serwisów internetowych, youtube.com, może mieć problemy z przetrwaniem, gdyż jak donosi The Independent, serwis przynosi więcej strac, aniżeli potencjalnych zysków. Stronę, którą jakiś czas temu wykupiła firma Google, miesięcznie odwiedza aż 350 milionów internautów z całego świata, co jest absolutnie fantastycznym wynikiem. Podczas powstawania, totalnie nikt się nie spodziewał, że ten serwis tak wspaniale wypełni niszę na światowym rynku internetowym i tak wspaniale wpasuje się w oczekiwania internautów odnośnie rozwoju internetu.

Jak się szacuje, przychody z reklam to około 250 milionów dolarów, co nie jest oszałamiającym wynikiem jak na trzeci pod względem oglądalności serwis, którego wyprzedza tylko Google i Yahoo!. O ile byłby to wynik satysfakcjonujący, gdyby tylko strona nie była tak zasobożerna, gdyż w przeciągu 1 minuty, jest ładowane około 20 godzin nagrań wideo! Szacuje się, że serwis traci aż o pół miliarda więcej niż zarabia. Wiele osób twierdzi, że jeśli Google nie wykupiłoby tego kolosa, to serwis już dawno umarłby śmiercią naturalną, gdyż przez swoją budowę nie pozwala na osiąganie dobrych przychodów.
Wielu webmasterów twierdzi, że obecne czasy są bardzo trudne, gdyż użytkownicy nie ułatwiają rozwoju internetu instalując na swoich przeglądarkach internetowych specjalne programy do blokowania wyskakujących reklam. Może wygoda się poprawia, jednak warto zważyć na fakt, że przez to takie wspaniałe serwisy jak Youtube mogą upadać, więc warto sie kilka razy zastanowić zanim przystąpimy do instalacji tak zwanych adblocków.

Jednak jak twierdzą specjaliści, popularna Tuba przynosi zyski Google w inny sposób, a budowanie marki jest teraz najważniejsze. Taka strategia Google przez tyle lat okazuje się skuteczna, więc nie powinniśmy się martwić o jakiekolwiek czynniki mogące zablokować nam dostęp do tego przydatnego i ciekawego serwisu internetowego.

7 lipiec 2009 | internet | Brak komentarzy »

Mamy bardzo ciekawą informację dla wszystkich ekomaniaków. Powstał pierwszy w pełni ekologiczny dom, który ma być zapewnieniem dobrej przyszłości dla matki natury, oraz dla ludzkości. Model Home 2020 zaprojektowała firma Velux i zaczyna wdrażać swoje projekty w pięciu krajach z całej Europy.
Pierwsza została ukończona budowa ekologicznego domku w miejscowości Aarhus, która znajduje się w Danii.

Według badań ludzie spędzają średnio 90% swojego czasu w zamkniętych pomieszczeniach, z czego aż 30% takich miejsc jest niedostosowanych dla ludzkiego organizmu i w znacznym stopniu szkodzą naszemu zdrowiu. Warto dodać także, że wszystkie budynki mieszkalne w Unii Europejskiej, pochłaniają bagatela 40% całej produkowanej energii, co jest niebywale złym prognostykiem na najbliższą przyszłość. Warto przecież zauważyć ile energi zużywają wszelkie koncerny i fabryki, bądź chociażby oświetlenie dróg którymi jeździmy. Dlatego też warto zająć się tym marnotrawstwem energii i prekursorem tego typu rozwiązania ma być właśnie firma Velux, która jako jedyna zabrała się za to od początku do końca.
Do roku 2010 ma powstać aż sześć takich domów, które będą w minimalnym stopniu wykorzystywały energię. Każdy dom będzie umieszczony w stosunkowo innej szerokości geograficznej, tak, aby projektanci mogli dostosować budowle w maksymalnym stopniu, do warunków panujących w danym klimacie. Na początku, przez około rok, domy te będą udostępnione dla zwykłych turystów i zwiedzających, a następnie zostaną do nich wprowadzone zwykłe rodziny, które mają zamieszkać w tych domach, tak abyśmy mogli w normalnym stopniu odkryć, czy życie w takim domu jest normalne i przede wszystkim - możliwe.
Inne tego typu budowle powstaną we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, oraz Austrii. Enegrooszczędność domów jest już dostosowana do rygorystycznych norm Unii Europejskiej, która ustanowiła taki plan na rok 2020, dlatego bardzo cieszy nas to wyprzedzenie przyszłości i myślenie już dzisiaj, o tym co ma się wydarzyć za kilka/kilkanaście lat.

Domy będą w zupełności kontrolowane pod względem zużycia energi, co będą badały specjalnie przygotowane do tego liczniki. Nawet system baterii słonczenych zostanie podłączony do sieci elektrycznych, tak aby móc zapanować nad całą mocą przepływającą i zużywaną w mieszkaniu. Co bardzo ciekawe, w okresach braku światła prąd będzie w sposób naturalny czerpany ze zwykłej zewnętrznej sieci elektrycznej, jednak jej zużycie będzie minimalne. Głównym celem konstruktorów, bylo jak najlepsze zastąpienie światła elektrycznego na dzienne, co będzie miało nie tylko energooszczędny wpływ, ale także zbawczo może wpłynąć na stan zdrowia potencjalnych mieszkańców takich budowli. Cieszy nas również fakt, że sam projekt MODEL HOME 2020 ma być w późniejszym czasie wykorzystywany w powszechnym budownictwie, dzięki czemu te eksperymenty i badania nie pójdą na marnę.

Jeden z głownych dostawców pluginów do obsługi formatów audio-wideo - hiszpański potentat Fluendo, postanowił opublikować w pełni legalny odtwarzacz DVD, który został stworzony w pełni na bazie Gstreamera i jest przeznaczony dla platformy Linux.
Firma sporo zainwestowała, gdyż postanowiła zainwestować dużą gotówkę na wykupienie wszystkich potrzebnych patentów, dzieki którym możemy bez problemowo odtwarzać zarówno MPEG, jak Dolby. Jednak samo oprogramowanie jest niewiarygodnie tanie i w sklepach internetowych możemy je nabyć za jedyne 20 dolarów.

Sam odtwarzacz posiada nawigację menu DVD, co często jest problemem przy różnego rodzaju programach odtwarzających dvd na komputerze. Pozwala także na obsługiwanie standardu Dolby Digital 5.1 oraz bardzo sprawnie odczytuje wszystkie podtytuły.
Co ciekawe, w cenie produktu zawiera się także roczna pomoc techniczna, oraz możliwość pobierania najnowszych wersji oprogramowania zupełnie za darmo. Jednak już kolejny rok musimy rozpocząć od zapłacenia kolejnych pięciu dolarów, a dodatkowe pięć lat dostępu do pomocy technicznej będzie nas kosztowało jedynie 19 dolców.
Oprogramowanie będzie dostępne dla systemów openSUSE, Fedora, Mandriva, Ubuntu i Debian.

Jak się okazuje, skonstruowanie własnego projektora nie jest rzeczą trudną, a dla niektórzych wręcz banalną. Stworzenie takiego gadżetu zajmuje góra tydzień, jednak warto się zastanaowić ile czasu zajmie nam zebranie wszystkich potrzebnych elementów do budowy, bądź co bądź zaawansowanego technicznie jak na warunki domowe urządzenia.
Do stworzenia czegoś takiego wystarczy kilkaset złotych, jednak aby podnieść jakość możemy się pokusić o droższe elementy składowe, jednak fakt faktem, że w granicy 2000 złotych wymieścimy się z pewnością. W internecie można znaleść wiele poradników, w jaki sposób stworzyć takie cudo, dlatego też i my postaramy się już wkrótce takowy umieścić.

Trzymajcie się!

Konstruktorzy z Sanyo opracowali bardzo ciekawy patent, który ma pomóc w przetrwaniu nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Tym pomysłem jest lampa, która w sposób automatyczny, podczas trzęsienia ziemi zaczyna świecić. Jest to spowodowane faktem, że lampa reaguje na wstrząsy tektoniczne, a jeśli tylko takowe wykryje natychmiast zaczyna świecić. Lampa ta nie stłucze się ani nie zgaśnie, a jedyne co może nastąpić to zmiana trybu świecenia, gdyż lampę możemy bez trudu zamienić w latarkę.
Lampa posiada trzy zasadnicze tryby. Pierwszym jest oczywiście tryb standardowy, czyli proces świecenia jak w najzwyklejszej lampce pokojowej, jednak mamy dodatkową możliwość regulacji mocy blasku, którą emanuje nasz gadżet. Kolejnym trybem, jest tak zwany tryb niebieski, który dodatkowo dzieli się na dwie odmiany, zdrowotną, oraz zwykłą. Ostatnim trybem jest tryb latarkowy, który sprawia że lampa świeci najjaśniej. Aby lampa stała się latartką, wystarczy w najzwyklejszy sposób pochylić ją pod kątem 90 stopni, a nasza lampa zamienia się w mocno świecącą latarkę. Dzieje się tak dlatego, że nasz gadżet odpala dodatkowe cztery diody LED, które są zamieszczone w specjalnym miejscu w czaszy lampy. Jeśli tylko nasze baterie są naładowane do pełna, diody będą zasilane maksymalną energią przez około sześć godzin.
Samo ładowanie lampy odbywa się bezprzewodowo, gdyż do przyrządu dołączana jest specjalna podstawka, która ładuje akumulatorki znajdujące się wewnątrz. Pełny cykl, podczas którego nasza bateria zostanie naładowana do pełna, trwa niespełna 12 godzin, jednak lampa jest energooszczędna i potrafi świecić na jednym ładowaniu około 45 godzin.

Produkt wyjdzie na rynek 11 września i jak już pewnie się domyślacie jest to chwyt marketingowy związany z atakami na dwie wieże World Trade Center. Jest to swego rodzaju symbolika, która ma ukazać, że takie gadżety mogą nam się zdawać nieprzydatne, jednak podczas prawdziwej tragedii mogą stać jednym z warunków przetrwania. Zastanawiamy się jednak, co dała by taka lampa akurat podczas ataku terrorystycznego, ale to już pomniejszy problem.

6 lipiec 2009 | Gadżety | Brak komentarzy »